Wierny pies Pański

Wierny pies Pański

TYTUŁ: WIERNY PIES PAŃSKI. BIOGRAFIA ŚW. JACKA ODROWĄŻA
AUTOR: ELŻBIETA WIATER
ILOŚĆ STRON: 256
WYDAWNICTWO ZNAK
ISBN: 97883240-4053-7
DATA WYDANIA: 4.11.2015
KATEGORIA INNE



Święty Jacek – duchowy syn św. Dominika, od ośmiu wieków jeden z najskuteczniejszych orędowników, pierwszy polski święty, którego kult rozszerzył się m.in. na Azję i obie Ameryki.

Sprowadził Zakon Kaznodziejski na ziemie polskie, nigdy jednak nie został prowincjałem. Zakładał kolejne klasztory, ale nie osiadał w nich na stałe. Wybrał wędrowne kaznodziejstwo. Przemierzył wzdłuż i wszerz Polskę, Ruś i Prusy, głosząc Ewangelię poganom i schizmatykom. Granice polityczne ani prawa fizyki nie stanowiły dla niego przeszkody. Uzdrawiał, wskrzeszał umarłych, uwalniał opętanych. Matka Boża obiecała mu, że zawsze go wysłucha, i wielokrotnie dawała temu dowód.

Jaką rolę w trzynastowiecznym świecie pełnił możny ród Odrowążów? Skąd wzięli się Domini canes – „Pańskie psy”? Co w cudownych żywotach Jacka jest faktem, a co legendą i dlaczego jego droga na ołtarze była tak długa?

Poznaj świętego, dzięki któremu dominikanie są wśród nas nieprzerwanie od ośmiuset lat.

Dominikanie polscy mają szczęście nie tylko do wspaniałych świętych, ale również do nad wyraz dobrych hagiografów. Do ich listy trzeba dołączyć jeszcze jedną „hagiografkę” i wytrawną „dominikanolożkę” – dr Elżbietę Wiater (…). Prezentowana książka jest inna niż poprzednie biografie świętego Jacka. Autorka poznała bodaj wszystkie najnowsze opracowania naukowe dotyczące tego pierwszego polskiego dominikanina. Należy podkreślić, że nie ograniczyła się tylko do studiów historycznych i źródłowych, ale sięgnęła do prac archeologów, historyków sztuki i kultury średniowiecza. Rezultat jest imponujący, a co najważniejsze, święty Jacek Odrowąż ożywa na kartach książki i można go wręcz fizycznie dotknąć (…).

Święty Jacek fascynował XIII-wiecznych Polaków. Teraz przyszedł czas na ludzi XXI wieku.

dr Tomasz Gałuszka OP, dyrektor Dominikańskiego Instytutu Historycznego

Fragment książki:


Jako cudotwórca Jacek nie jest wybredny – wskrzesza nie tylko ludzi, ale także bydło. W księdze cudów możemy przeczytać dwie takie historie. Pierwsza z nich jest datowana na 1266 rok, a więc zaledwie sześć–siedem lat po drugim najeździe tatarskim, kiedy mieszkańcy miasta powoli odbudowywali swój stan posiadania sprzed ataku.

Opowieść dotyczy młodej służącej Dobroszki. Uprosiła ona u Witoszy, swojej pani, jałówkę. W tamtych czasach trzymanie w obrębie murów bydła i trzody było normalne, co więcej – rada miejska opłacała pasterzy, którzy zajmowali się wypasem zwierząt. Dobroszka też zapewne w dzień powierzała swoje bydlątko pasterzowi, ponadto, jak notuje spisujący księgę cudów, „troszczyła się o nią i karmiła jak samą siebie”. Mimo to zwierzę zachorowało i padło. Jego właścicielka, od zawsze otaczająca wielkim nabożeństwem św. Jacka, pobiegła mu się poskarżyć i poprosić o przywrócenie zwierzęciu życia. Dla służącej był to cały majątek, a jak sama mówiła – była bardzo uboga. Po modlitwie pobiegła do domu, a tu pani nakazała oskórowanie jałówki. Dobroszka błagała, żeby się wstrzymać, bo ona jeszcze raz poprosi św. Jacka, a niemożliwe, żeby jej nie wysłuchał. Witosza, pewnie chcąc się pozbyć zapłakanej służącej z domu, obiecała wstrzymać się z oprawieniem krowy, jednak ledwo służka wybiegła, rzeźnik wziął się do pracy. Jakie musiało być jego zdziwienie, kiedy noga, na której naciął skórę i już zaczynał ją zdejmować, nagle wyrwała mu się z ręki, po czym zwierzę wstało. To Jacek w tak spektakularny sposób wysłuchał żądania Dobroszki, bo trudno okrzyk: „Święty Jacku, błagam cię, oddaj mi moją jałówkę!”, nazwać pokorną prośbą. Prawdziwość cudu potwierdzili służąca, Witosza, jej mąż, wielu z domowników i rzeźnik, któremu wprawdzie umknął zarobek, ale za to przynajmniej zaistniał w hagiografii.

Napisz recenzję!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Odczytaj i wpisz * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.